WŁĄCZ :*
E-Już myślałam, że nie przyjedziecie. :)
J-Korki. :)
M-Pięknie wyglądasz El. :)
E-Dziękuje ty również ładnie wyglądasz moja świadkowo. :)
M-Nie mogę uwierzyć, że moja najlepsza przyjaciółka dziś wychodzi za mąż.Jeszcze kilka lat temu bawiłyśmy się w piaskownicy.Jak ten czas szybko leci.
E-Już lepiej nic nie mów bo odwołam ślub haha.
M-Już się zamykam.A gdzie jest Kat ?
E-Hmm o tam :)
M-Katt !! Tu jesteśmy.
E-Czyżby ona i Ryan razem przyjechali ?
M-Na to wygląda.Może coś miedzy nimi jest ?
E-Wiesz też o tym myślałam, no ale poczekajmy, aż nam sami to powiedzą.
K-O czym tak plotkujecie ? :)
M-O tym jak pięknie wyglądasz. :)
K-Wy również pięknie.Ale się stesujee. :)
E-A co ja mam powiedzieć ? :D
R-Hmm cześć piękne. :)
M,E-Hej Ryan.
R-Jak tam ?
M-Dobrze.
E-U mnie jak na razie też dobrze hah.
R-Umm nie dziwie się.
E-:)
M-A co u ciebie słychać dawno cię nie widziałam.
R-No u mnie jest wspaniale dostałem propozycje od Calvin'a Klein'a będę fotografował nową kolekcje, no a jak dobrze pójdzie to może i więcej nowych kolekcji :)
M-Ojej gratuluje.
E-Jestem z ciebie dumna Ryan. :)
K-Czemu nic mi wcześniej nie powiedziałeś ?
R-To miała być niespodzianka.
K-Aha.
M-Ej no Kat nie bądź na niego zła. :)
K-Nie jestem. :)
C-Cześć :)
R-No cześć. Jak tam przed ślubem ?
C-Uff nie pytaj :)
R-Hah.
M-Chłopaki myślę, że Ryan ma wam coś dopowiedzenia :)
J-Hmm ?
R-Co ?:D
M-Oj no pochwal się. :)
R-Ale chłopaki już wiedzą, a JB będzie modelem.
M-Ahh dobrze wiedzieć.
J-Kochanie zapominałem Ci powiedzieć.
M-Łał nic nowego.
E-Kochani wchodzimy.
Czy zawsze musimy kłócić się o takie błahostki ? Nawet przed takim ważnym dniem, zawsze coś się znajdzie.To, że zapominałem powiedzieć jej o tej sesji to nie znaczy, że chciałem to ukryć.
K(ksiądz)-Proszę aby świadkowie złożyli tu swoje podpisy.
J-Yhym.
M-Tak już.
Trochę długo trwa ten cały ślub, ale warto czekać.Pierwszy raz jestem na ślubie mojego przyjaciela i w dodatku jestem świadkiem.Jest to dla mnie zaszczyt. Przez cały czas patrzyłem na Meggi i posyłałem jej szczere uśmiechy.Nawet kilka odwzajemniła co już mnie uszczęśliwiło. Wyobrażałem sobie, że to własnie ja i Megg stoimy na miejscu Chrisa i Eleny, w duszy powtarzałem wszystkie obietnice, gdy Chris kierował je do Elenny to ja kierowałem je do Meggi. Wyłączyłem się od rzeczywistego świata i byłem tylko ja i Megg nikt inny.Tak strasznie ją kocham, nie da opisać się tego uczucia.Wyobrażałem ją sobie w długiej rozproszonej białej sukni do tego długi welon.W dłoni trzymała najpiękniejszy bukiet kwiatów były to jasnoróżowe i beżowe róże, tak...jasnoróżowe i beżowe hah.
K-Poproszę obrączki.
Wyglądała cudowanie, tak naprawdę to cały czas wygląda cudownie.Będę ją kochał nie zależnie co się stanie.
K-Poproszę od świadka obrączki.
Już niedługo to my staniemy przed ołtarzem i złożymy przysięgę małżeńską.Nie teraz ale w najbliższym czasie. Teraz mam koncerty i nie mogę zawieść fanów.No ale może za rok kto wie.
C-Justin!... Obrączki.
Słyszałem, że Chris mnie wołą, ale nic nie słyszałem bo mówił za cicho.
J-Co ?-Powiedziałem szeptem
C-O-brą-czki.-I jak go tu zrozumieć jak mówi przez zaciśnięte zęby.
M-Justin !! Obrączki.
J-Cały kościół Cie usłyszał.
K-Czy w końcu dostanę te obrączki ? hah
J-Oh tak prosze.
M-Nie moja wina, że ksiądz mówił do ciebie od 5 minut, że chce obrączki.No ale ty byłeś w swoim świecie.
J-Przepr....
K-Od teraz jesteście mężem i żoną.Pan młody teraz może pocałować Pannę Młodą.
Cały kościół zaczął klaskać i ,,wiwatować''.Zobaczyłem, że po policzkach Megg spadają pojedyncze łzy.
J-Co się stało księżniczko?
M-Nic, wzruszyłam się po prostu jestem szczęsliwa z ich szczęścia.
J-Już niedługo my tam będziemy tam stać skarbie. :*-Musnąłem delikatnie jej czoło. Na co ona się uśmiechnęła pokazując szereg białych ząbków.
M-Kocham cię :*
J-Ja ciebie też księżniczko. :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
Pozdrawiam wszystkich czytelników. :* Mam nadzieje, że nadal chce Was się czytać opowiadanie.Jestem dobrej myśli, że będziecie przygotowani na nowe zmiany, które ukarzą się już niedługo. :) KONTAKT:
- tt: @MagdaFabisiak
środa, 5 lutego 2014
środa, 29 stycznia 2014
Rozdział 18
POLECAM ---> http://blogojustiniebieberze1.blogspot.com/
Dzisiejszą noc spędziłam z Justinem. Był to nasz pierwszy raz. Byłam bardzo z tego powodu szczęsliwa Justin podczas stosunku był czuły i delikatny.
Dziś jest ślub Eleny i Chrisa, nie moge doczekać się tej uroczystości.Jest już 11:30, ja jescze nie mam nic zrobionego.Ślub rozpoczyna się o 15, Justin przyjeżdza po mnie o 14:30.Boje się, że nie wyrobie się.Musze iść jeszcze do salonu piękności.Ohh. jak zwykle na ostatnią chwilę musze robić.
Ma-Kochanie czy ty widzisz, która jest godzina ?
M-Tak, mamo widze.
Ma-Ubieraj się szybciej, to tata cie zawiezie.
M-Dzięki, ale sama pojade bo nie wiem ile mi to zajmie.
Ma-Okej, ale masz 5 minut by się ubrać, bo w jadalni razem z tatą na ciebie czekamy.
M-Tylko się ubiore i schodze.
Ma- 5 minut.
M-Wiem, a teraz jak mozesz to opuść mój pokój bo chcę się ubrać.
Co tu by na siebie ubrać.Hmm. nie mam dużo czasu więc zgarnełam pierwsze rzeczy.I wyglądały tak :

Dzisiejszą noc spędziłam z Justinem. Był to nasz pierwszy raz. Byłam bardzo z tego powodu szczęsliwa Justin podczas stosunku był czuły i delikatny.
Dziś jest ślub Eleny i Chrisa, nie moge doczekać się tej uroczystości.Jest już 11:30, ja jescze nie mam nic zrobionego.Ślub rozpoczyna się o 15, Justin przyjeżdza po mnie o 14:30.Boje się, że nie wyrobie się.Musze iść jeszcze do salonu piękności.Ohh. jak zwykle na ostatnią chwilę musze robić.
Ma-Kochanie czy ty widzisz, która jest godzina ?
M-Tak, mamo widze.
Ma-Ubieraj się szybciej, to tata cie zawiezie.
M-Dzięki, ale sama pojade bo nie wiem ile mi to zajmie.
Ma-Okej, ale masz 5 minut by się ubrać, bo w jadalni razem z tatą na ciebie czekamy.
M-Tylko się ubiore i schodze.
Ma- 5 minut.
M-Wiem, a teraz jak mozesz to opuść mój pokój bo chcę się ubrać.
Co tu by na siebie ubrać.Hmm. nie mam dużo czasu więc zgarnełam pierwsze rzeczy.I wyglądały tak :
Ma-Meggi, mineło już 5 minut.
I po co ona krzyczy ? Jeszcze nie ogłuchłam.
M-Już schodze.-Przed zejściem na dół popsikałam włosy kokosową mgiełką, a siebie perfumami od Justina ,,The Key''.
M-Już jestem.
T-Cześć Meggi.
M-Hej, tato.-Na przywitanie pocałowałam tate w policzek.-Co jest dziś na śniadanie ?
Ma-Gofry z bitą śmietaną i owocami :)
M-Mmm. pysznie.-Gdy sięgałam po sztuce coś przykło mamie i tatcie uwagę.-Hmm. Coś nie tak ?
Ma-Ty masz tatułaż. ?
M-Oh.tak wczoraj go zrobiłam, zapomiałam wam powiedziec. :)
T-A co tam pisze ? :)
M-Miłość wszystko przetrwa- J. :)
Ma-Umm czyli to są słowa Justina, tak ?
M-Tak, i on to własno ręcznie wykonał. :)
T-No chłopak ma wiele talentów. :)
Byłam zadowolona, że rodzicom podoba się mój tatułaż, myślałam, raczej, że bedą temu przeciwko,ale zawsze mi mówili, że to jest moje ciało i co będe chciała z nik zrobić, to zrobię.Cieszę, że mam takich rodziców.
Ma-Ja tez bym chciała, taki tatułaz, no ale cóż nie trafiłam na takiego mężczyznę jak Justin.-Przy tych słowach mama puściła mi oczko. I obydwie zaczełyśmy się śmiać.Tylko tata udawał obażonego.:)
T-Ohh wcześniej jakoś byłaś przeciwna tatułażom, a teraz kochanie chcesz ?
Ma-Ja tylko żartowałam. :)
M-No wiecie, ja też zrobiłam tatułaż Justinowi.
Ma-Naprawde? Jaki ?
M.-Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą. -M
T-Też bym taki chciał, ale nie trafiłem, na taką kobiete jak ty Meggi.
M-Hhahahaha
Ma-Bardzo piękny :)
M-Dziękuje za śniadanie, a teraz to ja musze już jechać do salonu :)
T-Samochodowego ?haha
M-Nie tato.. nie samochodowego hahah. Pa. :*
Ma,T-Paaa :*
Jadać samochodem włączyłam swoją playliste Włącz. Nie odbyło się bez spiewania i tańczenia w miejscu.Wiem, że może być to nie możliwe ale mi się udaje.:) Gdy byłam nie daleko wymierzonego celu, zobaczyłam, że dzienkiarze już na mnie polują.Czy oni nie mają innego zajęcia, niech w koncu dadzą nam wszystkim spokój, to jest już nie dowytrzymania.Zaparkowałam samochód na parkingu i ruszyłam w strone salonu.Gdy tylko mnie zobaczyli ruszyli w moją stronę, nie byłąm się ich bo byłam już do nich przyzwyczajona. Zostałam zasypana róznymi pytaniami, ale udawałam, że to do mnie nie dociera i szłam przed siebie. Oczywiście nie odbyłobo się od fotografowania mnie. Dobrze, że mniałam na sobie okulary to zabardzo nie odczułąm fleszy.:)
W slaonie byłam dobre 2 godziny, więc zdąże tylko ubrac sukienke i inne drobiazgki.bo zostało mi 30 minut do przyjazdu Justina. Uhh..
M-Mało widziałąś moje buty ?
Ma-Są pod łózkiem.
M-Dzięki
Gdzie one.są uhh,, nie no nie ma ich,.oo coś czuje.Dzięki Bogu są.O boże jest juz 15 po.:)
Teraz powoli trzeba założyć sukienke, żeby się nie pogniotła i będzie dobrze.
M-Mamo, mozesz na chwile przyjść ? :)
Ma-Już ide. :) -Co się stało ?
M-Możesz zapiąć mi sukienke ?
Ma-Tak. :)
M-Dziękuje.
Ma-Prosze.
T-Madeline Justin już jest.
M-Już schodze.
Hymm. gdzie jest moja torebka..Ah na łózku lezy. Włoże tylko do niej jeszcze najpotrzebniejsze rzeczy.I moge iść.
M-Hej, kochanie ciebie również miło widzieć.:)
J-Znaczy ja tez się ciesze, że cie widze. :*
M-Hah chodz już i ty też pięknie wyglądasz. :)
J-Nie tak ładnie jak ty skarbie. :*
Ma-Kochani chodzcie jeszcze wam zdjęcie zrobie.
M-Oh mamo nie mamy czasu.
J-Jedno zdjęcie nikomu nie zaszkodzi.Gdzie mamy się ustawić ? :)
Ma-Jak możecie to pod schodami . :)
J-Okej. :)No chodzi Megg.
M-No idę idę. :)
TM-Uśmiech. :)
Ma-No i gotowe. :)
J-To teraz zrobimy sobie wszyscy razem. :)-Uśmiechh :D
W-hahah. :)
M-Dobrze my już idziemy. :)
J-Dowidzenia. :)
Ma-Życzę miłej zabawy. :)
TM-Tylko pilnuj jej tam Justin.
J-Dziękujemy i oczywiście, cały czas będę miał ją na oku, :)
M-Hej Pattie :)
P-Cześć Meggi. :)
M-Pięknie wyglądasz. :)
P-Ty rówież. :)
J-Jesteście najpiękniejsze. :)
M.P-Nie podlizuj się.
J-Jakie wy jesteś przwidujące. :)
M-Hahaha, no widzisz. :D
J-No to teraz kierunek ratusz :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
I po co ona krzyczy ? Jeszcze nie ogłuchłam.
M-Już schodze.-Przed zejściem na dół popsikałam włosy kokosową mgiełką, a siebie perfumami od Justina ,,The Key''.
M-Już jestem.
T-Cześć Meggi.
M-Hej, tato.-Na przywitanie pocałowałam tate w policzek.-Co jest dziś na śniadanie ?
Ma-Gofry z bitą śmietaną i owocami :)
M-Mmm. pysznie.-Gdy sięgałam po sztuce coś przykło mamie i tatcie uwagę.-Hmm. Coś nie tak ?
Ma-Ty masz tatułaż. ?
M-Oh.tak wczoraj go zrobiłam, zapomiałam wam powiedziec. :)
T-A co tam pisze ? :)
M-Miłość wszystko przetrwa- J. :)
Ma-Umm czyli to są słowa Justina, tak ?
M-Tak, i on to własno ręcznie wykonał. :)
T-No chłopak ma wiele talentów. :)
Byłam zadowolona, że rodzicom podoba się mój tatułaż, myślałam, raczej, że bedą temu przeciwko,ale zawsze mi mówili, że to jest moje ciało i co będe chciała z nik zrobić, to zrobię.Cieszę, że mam takich rodziców.
Ma-Ja tez bym chciała, taki tatułaz, no ale cóż nie trafiłam na takiego mężczyznę jak Justin.-Przy tych słowach mama puściła mi oczko. I obydwie zaczełyśmy się śmiać.Tylko tata udawał obażonego.:)
T-Ohh wcześniej jakoś byłaś przeciwna tatułażom, a teraz kochanie chcesz ?
Ma-Ja tylko żartowałam. :)
M-No wiecie, ja też zrobiłam tatułaż Justinowi.
Ma-Naprawde? Jaki ?
M.-Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą. -M
T-Też bym taki chciał, ale nie trafiłem, na taką kobiete jak ty Meggi.
M-Hhahahaha
Ma-Bardzo piękny :)
M-Dziękuje za śniadanie, a teraz to ja musze już jechać do salonu :)
T-Samochodowego ?haha
M-Nie tato.. nie samochodowego hahah. Pa. :*
Ma,T-Paaa :*
Jadać samochodem włączyłam swoją playliste Włącz. Nie odbyło się bez spiewania i tańczenia w miejscu.Wiem, że może być to nie możliwe ale mi się udaje.:) Gdy byłam nie daleko wymierzonego celu, zobaczyłam, że dzienkiarze już na mnie polują.Czy oni nie mają innego zajęcia, niech w koncu dadzą nam wszystkim spokój, to jest już nie dowytrzymania.Zaparkowałam samochód na parkingu i ruszyłam w strone salonu.Gdy tylko mnie zobaczyli ruszyli w moją stronę, nie byłąm się ich bo byłam już do nich przyzwyczajona. Zostałam zasypana róznymi pytaniami, ale udawałam, że to do mnie nie dociera i szłam przed siebie. Oczywiście nie odbyłobo się od fotografowania mnie. Dobrze, że mniałam na sobie okulary to zabardzo nie odczułąm fleszy.:)
W slaonie byłam dobre 2 godziny, więc zdąże tylko ubrac sukienke i inne drobiazgki.bo zostało mi 30 minut do przyjazdu Justina. Uhh..
M-Mało widziałąś moje buty ?
Ma-Są pod łózkiem.
M-Dzięki
Gdzie one.są uhh,, nie no nie ma ich,.oo coś czuje.Dzięki Bogu są.O boże jest juz 15 po.:)
Teraz powoli trzeba założyć sukienke, żeby się nie pogniotła i będzie dobrze.
M-Mamo, mozesz na chwile przyjść ? :)
Ma-Już ide. :) -Co się stało ?
M-Możesz zapiąć mi sukienke ?
Ma-Tak. :)
M-Dziękuje.
Ma-Prosze.
T-Madeline Justin już jest.
M-Już schodze.
Hymm. gdzie jest moja torebka..Ah na łózku lezy. Włoże tylko do niej jeszcze najpotrzebniejsze rzeczy.I moge iść.
Oczami Justina.
Byłem bardzo przejęty ślubem mojego przyjaciela chyba bardziej niz on sam .hah Bardzo się stersjue, że coś nie pojdzie dorze,Ale musze być dobrej myśli. :) Zostało mi tylko 100 metrów do przejechania i będę już na miejscu.Nie moge doczkeać się zobaczenia mojej królewny.
P-Justin wziełeś obrączki. ?-Gdy mama wypowiedziała te słowa, serce staneło mi w gardle.
J-Ym um, raczej tak.-Gwałtownie zatrzymałem samochód i zaczełem szukać po kieszeniach pudełeczka.
P-Justin, co się dzieje.
J-Sąą !! Nic się nie dzieje mamo. :)
P-W takim razie jedzmy po Megg.
J-Tak już :)
Całe szczęscie, że je miałem.Inaczej Meggi i Mama by mnie zabiły. :D Gdy już dojechaliśmy pod dom Megg postanowiłem, że pojdą po nią.Szybkim krokiem podeszłem i zapukałem, ku moim oczekiwaniom ktoś je szybko otworzył.
J-Dzień Dobry jest Meggi.
TM-Czesc Justin, tak jest zaraz ją zawołam-Madeline Justin już jest.-Wiesz jak to to dziewczyny nigdy nie mogą się wyrobić.
J-Tak wiem wiem hah.
M-Już ide.
TM-Stesujesz się ?
J-Oj tak, tak jak ja był miał barć ślub a nie Chris.
TM-Hah oj Justin Justin :)-O już idzie nasza księżniczka.
J-Ohh Meggi jak ty pie..pieknie wygląsasz. :*
P-Justin wziełeś obrączki. ?-Gdy mama wypowiedziała te słowa, serce staneło mi w gardle.
J-Ym um, raczej tak.-Gwałtownie zatrzymałem samochód i zaczełem szukać po kieszeniach pudełeczka.
P-Justin, co się dzieje.
J-Sąą !! Nic się nie dzieje mamo. :)
P-W takim razie jedzmy po Megg.
J-Tak już :)
Całe szczęscie, że je miałem.Inaczej Meggi i Mama by mnie zabiły. :D Gdy już dojechaliśmy pod dom Megg postanowiłem, że pojdą po nią.Szybkim krokiem podeszłem i zapukałem, ku moim oczekiwaniom ktoś je szybko otworzył.
J-Dzień Dobry jest Meggi.
TM-Czesc Justin, tak jest zaraz ją zawołam-Madeline Justin już jest.-Wiesz jak to to dziewczyny nigdy nie mogą się wyrobić.
J-Tak wiem wiem hah.
M-Już ide.
TM-Stesujesz się ?
J-Oj tak, tak jak ja był miał barć ślub a nie Chris.
TM-Hah oj Justin Justin :)-O już idzie nasza księżniczka.
J-Ohh Meggi jak ty pie..pieknie wygląsasz. :*
M-Hej, kochanie ciebie również miło widzieć.:)
J-Znaczy ja tez się ciesze, że cie widze. :*
M-Hah chodz już i ty też pięknie wyglądasz. :)
J-Nie tak ładnie jak ty skarbie. :*
Ma-Kochani chodzcie jeszcze wam zdjęcie zrobie.
M-Oh mamo nie mamy czasu.
J-Jedno zdjęcie nikomu nie zaszkodzi.Gdzie mamy się ustawić ? :)
Ma-Jak możecie to pod schodami . :)
J-Okej. :)No chodzi Megg.
M-No idę idę. :)
TM-Uśmiech. :)
Ma-No i gotowe. :)
J-To teraz zrobimy sobie wszyscy razem. :)-Uśmiechh :D
W-hahah. :)
M-Dobrze my już idziemy. :)
J-Dowidzenia. :)
Ma-Życzę miłej zabawy. :)
TM-Tylko pilnuj jej tam Justin.
J-Dziękujemy i oczywiście, cały czas będę miał ją na oku, :)
M-Hej Pattie :)
P-Cześć Meggi. :)
M-Pięknie wyglądasz. :)
P-Ty rówież. :)
J-Jesteście najpiękniejsze. :)
M.P-Nie podlizuj się.
J-Jakie wy jesteś przwidujące. :)
M-Hahaha, no widzisz. :D
J-No to teraz kierunek ratusz :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
niedziela, 26 stycznia 2014
Rozdział 17
Ze studia tatułaży pojechaliśmy na zakupy z Chrisem i Eleną. Spędziliśmy razem wspaniale czas.Po centrum handlowym pojechaliśmy jeszcze do rerturacjii aby zapiąć wszystko na ostatni guzik.Nie mogłam się doczekać się jutrzejszego ślubu mojej przyjaciółki, ciesze się że mam ten zaszczyt być świadkową na jej ślubie.Razem z Justinem pojechaliśmy do niego obejrzeć film.Gdy byliśmy na miejscu zobaczyliśmy siedząca Pattie na schodach.Razem z Justinem ździwliśmy się dlaczego czeka na nas na schodach, przecież mogła zadzwonić do nas.
J-Mam czemu siedzisz na schodach ?
P-Czekałam na ciebie.
M-Część Pattie :)-Przyuliłam się do stojącem przede mną kobiety.-Co ty tu robisz ?
P-No czekałam na Justina.
J-To czemu do mnie nie zadzwoniłaś ?
P-Dzwoniłam 10 razyi do ciebie i do Meggi, ale oczywiście mieliście wyłączone telefony.
J-No tak, bo byliśmy razem z Chrisem i Eleną w resturacjii, zobaczyć czy wszystko jest już gotowe na jutro.
P-No włąsnie co do jutra, to mogłabym się z wami zabarać ?
M-Oczywiście nie ma żadnego problemu, prawda Justin ?
J-Tak nie ma, :) Może wejdzmy do środka, bo już się chłodno robi ?
P-Nie będę wam przeszkadzać. :)
M-Nie mieliśmy zadnych planów na wieczór. :)
P-W takim razie wejde ale na chwilkę. :)
M-To kochani pojdzcie do salonu a ja zrobie coś do pica i jedzenia. :)
J-Nie, ja zrobie kochanie, a ty idz z moja mamą.
M-No dobrze. :)
Razem z mamą Justina poszłam do salonu i zaczełyśmy rozmawiać o mnie i Justinie.. :)
P-Jak wam się układa ?
M-Nie mogę powiedzieć, że dobrze, bo układa nam się wspaniale :)
P-To dobrze, cieszę się Justin ma taką dziewczynę jak ty :)
M-Czemu taką jak ja?
P-Ty wiesz co jest dla niego najlepsze macie wspólny język, mozecie na sobie polegać, wiem ,że niegdy byś go nie skrzywdziłą jesteś dla niego najlepszą przyjaciółką. :)
M-Dziękuje Pattie, to miło słyszeć z twojej strony . :)
P-Nie masz za co dziękować to sama prawda kochanie.
J-Kochanie możesz ode mnie wziąć jedną filiżankę ?
M-Tak już idę. :)
Gdy przyniosiłam z Justinem herbatę i poczęstunek zaczeliśmy wszyscy rozmawiać o Elenie i Chrisie o ich ślubie i wgl. Nawet obejrzeliśmy rodzinny album Justinia. Bradzo miło spędziliśmy czas. Bardzo lubie mame Justinia moge wszystko jej powiedzieć, jest dla mnie jak przyjaciółka.Gdy nadeszła już 20 Pattie poszła już bo się ściemiało, a poźniej bałaby się sama wracać do hotelu.Gdy już razem z Justinem pozmywaliśmy talerze poszliśmy na góre do sypialni by obejrzeć jakiś film.Oglądaliśmy komedie romantyczną.Przez cały czas leżałam u Justina na torsie.Jego klatka piersiowa unosiłą się powoli z rytmem seca. Natępnie Justin wziął mnie na rece i zaczął namientnie całować.Przycisnął mnie do ściany i zaczął muskać moją szyję.
Oczami Justina
Prowadząc ją tyłem w kierunku łóżka, chwyciłem jej bluzkę, zdjąłem i rzuciłem gdzieś na bok, a następnie ponownie złączyłem nasze usta.
Położyłem ją na łóżku, a siebie na niej, starając się, żeby było jej wygodnie. Przesuwałem dłońmi po każdym centymetrze jej ciała, chcąc odsłonić je.
Zjeżdżając ustami na jej szyję, zacząłem ją lekko ssać, po czym przeniosłem się na jej klatkę piersiową, gdzie zacząłem składać mokre pocałunki, na co Meggi niekontrolowanie jęknęła.
Wślizgnąłem rękę na jej plecy, do zapięcia stanika. Jednym ruchem go rozpiąłem, a on spadł jej z ramion.
Spojrzałem jej w oczy, upewniając się, że jest okej. Kiedy przygryzła wargę i przytaknęła w oczekiwaniu, złączyłem nasze usta, szepcząc jednocześnie słowa.
J-Jesteś taka piękna Megg- wymamrotałem, zdejmując jej stanik i odsłaniając tors.
Przygryzłem wargę.Zaczełem zdzierać z niej ubranie przy tym muskać jej usta.
M-Justin... - szepnęła, gwałtownie łapiąc powietrze, czując na sobie mój język. Zmierzwiła mi włosy i pociągnęła za końce.
-Napewno tego chcesz kochanie ?.Jesteś gotowa ?M-Tak. jestem.
Przewracając nas,Meg odsunęła moją głowę od swojego torsu i siadła mi między nogami.
Przygryzłem wargę, instynktownie kładąc ręce na jej biodrach.
-Zrób coś, kochanie - jęknąłem.
Nie musiała nawet się zastanawiać. Zaczęła poruszać biodrami, na co odrzuciłem głowę w tył.
Zacząłem kręcić jej biodrami i jęknąłem, czując jak jej ciało ociera się o moje.
Po chwili zaczęła nierówno oddychać.
J-Chcesz, żebym nas obrócił i skończył za ciebie? - szepnąłem.
Megg pokręciła głową i złączyła nasze usta. .
J-Kochanie jesteś doskonałą..Prosze kontynuuj
Kiwając głową, zaczęła ciężko oddychać tuż przy mojej szyi i kontynuowała ruchy przy moim kroczu, wbijając mi paznokcie w ramiona.
J-Oh Megg. - jęknąłem.
-Justin... - szepnęła. - O... mój... Boże... - krzyknęła, dochodząc w tym samym momencie co ja. Opadła na mnie szczęsliwa.
Odwracając nas, odgarnąłem jej włosy z twarzy.-Byłaś niesamowita, kochanie... - musnąłem jej usta. - Naprawdę niesamowira.... - ponownie złączyłem nasze usta..
Kochani co do sceny łóżkowej to większość przepisałam z Dangera, bo nie jestem najlepsza co do opisania takich scen. :)Mam nadzieje, że się podoba. :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
J-Mam czemu siedzisz na schodach ?
P-Czekałam na ciebie.
M-Część Pattie :)-Przyuliłam się do stojącem przede mną kobiety.-Co ty tu robisz ?
P-No czekałam na Justina.
J-To czemu do mnie nie zadzwoniłaś ?
P-Dzwoniłam 10 razyi do ciebie i do Meggi, ale oczywiście mieliście wyłączone telefony.
J-No tak, bo byliśmy razem z Chrisem i Eleną w resturacjii, zobaczyć czy wszystko jest już gotowe na jutro.
P-No włąsnie co do jutra, to mogłabym się z wami zabarać ?
M-Oczywiście nie ma żadnego problemu, prawda Justin ?
J-Tak nie ma, :) Może wejdzmy do środka, bo już się chłodno robi ?
P-Nie będę wam przeszkadzać. :)
M-Nie mieliśmy zadnych planów na wieczór. :)
P-W takim razie wejde ale na chwilkę. :)
M-To kochani pojdzcie do salonu a ja zrobie coś do pica i jedzenia. :)
J-Nie, ja zrobie kochanie, a ty idz z moja mamą.
M-No dobrze. :)
Razem z mamą Justina poszłam do salonu i zaczełyśmy rozmawiać o mnie i Justinie.. :)
P-Jak wam się układa ?
M-Nie mogę powiedzieć, że dobrze, bo układa nam się wspaniale :)
P-To dobrze, cieszę się Justin ma taką dziewczynę jak ty :)
M-Czemu taką jak ja?
P-Ty wiesz co jest dla niego najlepsze macie wspólny język, mozecie na sobie polegać, wiem ,że niegdy byś go nie skrzywdziłą jesteś dla niego najlepszą przyjaciółką. :)
M-Dziękuje Pattie, to miło słyszeć z twojej strony . :)
P-Nie masz za co dziękować to sama prawda kochanie.
J-Kochanie możesz ode mnie wziąć jedną filiżankę ?
M-Tak już idę. :)
Gdy przyniosiłam z Justinem herbatę i poczęstunek zaczeliśmy wszyscy rozmawiać o Elenie i Chrisie o ich ślubie i wgl. Nawet obejrzeliśmy rodzinny album Justinia. Bradzo miło spędziliśmy czas. Bardzo lubie mame Justinia moge wszystko jej powiedzieć, jest dla mnie jak przyjaciółka.Gdy nadeszła już 20 Pattie poszła już bo się ściemiało, a poźniej bałaby się sama wracać do hotelu.Gdy już razem z Justinem pozmywaliśmy talerze poszliśmy na góre do sypialni by obejrzeć jakiś film.Oglądaliśmy komedie romantyczną.Przez cały czas leżałam u Justina na torsie.Jego klatka piersiowa unosiłą się powoli z rytmem seca. Natępnie Justin wziął mnie na rece i zaczął namientnie całować.Przycisnął mnie do ściany i zaczął muskać moją szyję.
Oczami Justina
Położyłem ją na łóżku, a siebie na niej, starając się, żeby było jej wygodnie. Przesuwałem dłońmi po każdym centymetrze jej ciała, chcąc odsłonić je.
Zjeżdżając ustami na jej szyję, zacząłem ją lekko ssać, po czym przeniosłem się na jej klatkę piersiową, gdzie zacząłem składać mokre pocałunki, na co Meggi niekontrolowanie jęknęła.
Wślizgnąłem rękę na jej plecy, do zapięcia stanika. Jednym ruchem go rozpiąłem, a on spadł jej z ramion.
Spojrzałem jej w oczy, upewniając się, że jest okej. Kiedy przygryzła wargę i przytaknęła w oczekiwaniu, złączyłem nasze usta, szepcząc jednocześnie słowa.
J-Jesteś taka piękna Megg- wymamrotałem, zdejmując jej stanik i odsłaniając tors.
Przygryzłem wargę.Zaczełem zdzierać z niej ubranie przy tym muskać jej usta.
M-Justin... - szepnęła, gwałtownie łapiąc powietrze, czując na sobie mój język. Zmierzwiła mi włosy i pociągnęła za końce.
-Napewno tego chcesz kochanie ?.Jesteś gotowa ?M-Tak. jestem.
Przewracając nas,Meg odsunęła moją głowę od swojego torsu i siadła mi między nogami.
Przygryzłem wargę, instynktownie kładąc ręce na jej biodrach.
-Zrób coś, kochanie - jęknąłem.
Nie musiała nawet się zastanawiać. Zaczęła poruszać biodrami, na co odrzuciłem głowę w tył.
Zacząłem kręcić jej biodrami i jęknąłem, czując jak jej ciało ociera się o moje.
Po chwili zaczęła nierówno oddychać.
J-Chcesz, żebym nas obrócił i skończył za ciebie? - szepnąłem.
Megg pokręciła głową i złączyła nasze usta. .
J-Kochanie jesteś doskonałą..Prosze kontynuuj
Kiwając głową, zaczęła ciężko oddychać tuż przy mojej szyi i kontynuowała ruchy przy moim kroczu, wbijając mi paznokcie w ramiona.
J-Oh Megg. - jęknąłem.
-Justin... - szepnęła. - O... mój... Boże... - krzyknęła, dochodząc w tym samym momencie co ja. Opadła na mnie szczęsliwa.
Odwracając nas, odgarnąłem jej włosy z twarzy.-Byłaś niesamowita, kochanie... - musnąłem jej usta. - Naprawdę niesamowira.... - ponownie złączyłem nasze usta..
Kochani co do sceny łóżkowej to większość przepisałam z Dangera, bo nie jestem najlepsza co do opisania takich scen. :)Mam nadzieje, że się podoba. :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
piątek, 24 stycznia 2014
Rozdział 16
J-Już jesteśmy :)
M-Kochanie, a po co przyjechaliśmy do studio tatułaży ?
J-Nie domyślasz się ?
M- Robisz sobie nowy tatułaż ?
J-Tak, ale nie tylko ja. :)
M-Kto jeszcze ?
J-Ty kochanie :*
M-Ooo nie..nie wiesz, że nigdy tego nie robiłam i jakoś mi się one nie podobają.
J-Kochanie zobaczysz spodobaja ci się to. :)
M-Ale to boli.
J-Nie boli.
M-Justinnn
J-Oj no może troszke, ale dobra teraz chodz skarbie.
M-Moge isc, ale żadnego tatułaża nie robie.
J-Oj chodź.
Oczami Meggi
Nie wiedziałam, gdzie Justin chce mnie zabrać bałąm się że zonowu coś szalonego wymyśli.Kocham go z całego serca i wiedziałam, że nie zrobi mi nigdy krzywdy, więc coraz bardziej strach malał.Nie ma słów do opisania, jak bardzo go kocham. Jestem szczęściarą że go spotkała. Jak taka gwiazda jak on mógł się we mnie zakochać. Do tej pory tego nie wiem.Chciałabym do końca życia przy nim zasypiać i sie budzić.Zawsze potrafi mnie pocieszyć.Czuje się przy nim bezpieczna.Nasza miłość wszystko zwycieży.
J-Już jesteśmy :)
M-Kochanie, a po co przyjechaliśmy do studio tatułaży ?
J-Nie domyślasz się ?
M- Robisz sobie nowy tatułaż ?
J-Tak, ale nie tylko ja. :)
M-Kto jeszcze ?
J-Ty kochanie :*
M-Ooo nie..nie wiesz, że nigdy tego nie robiłam i jakoś mi się one nie podobają.
J-Kochanie zobaczysz spodobaja ci się to. :)
M-Ale to boli.
J-Nie boli.
M-Justinnn
J-Oj no może troszke, ale dobra teraz chodz skarbie.
M-Moge isc, ale żadnego tatułaża nie robie.
J-Oj chodź.
Gdy dowiedziałam się, że mam zrobić sobie tatułaż to zamarłam w miejscu.Myślałam, że to sen ale to była rzeczywistość.Byłam zaskoczona, że mam zrobić sobie tatułaz, bo nigdy sobie nie robiłam, a słyszałąm, że to strasznie boli.
J-Cześć Fessbit :)
F(tatułażysta)- Cześć JB. :) Kolejny tatułaż ?
J-Tak, ale jeszcze jedna osoba jest chętna prawda Meg ?
M-Tak, tak. Znaczy co ? Nie nie jestem chętna.
F-Strach ? haha
M-Tak hah
F-Nie masz się czego bać.
M-Słyszałam, że to boli prawda ?
F-Zależy w jakim miejscu. :)
J-No widzisz kochanie nie masz sie czego bać. :)
M-Łatwo ci mówić ty ich masz już mnóstwo.
J-Przypomnij sobie, że ja też miałem pierwszy tatułaż.
M-Kochanie, a po co przyjechaliśmy do studio tatułaży ?
J-Nie domyślasz się ?
M- Robisz sobie nowy tatułaż ?
J-Tak, ale nie tylko ja. :)
M-Kto jeszcze ?
J-Ty kochanie :*
M-Ooo nie..nie wiesz, że nigdy tego nie robiłam i jakoś mi się one nie podobają.
J-Kochanie zobaczysz spodobaja ci się to. :)
M-Ale to boli.
J-Nie boli.
M-Justinnn
J-Oj no może troszke, ale dobra teraz chodz skarbie.
M-Moge isc, ale żadnego tatułaża nie robie.
J-Oj chodź.
Oczami Meggi
Nie wiedziałam, gdzie Justin chce mnie zabrać bałąm się że zonowu coś szalonego wymyśli.Kocham go z całego serca i wiedziałam, że nie zrobi mi nigdy krzywdy, więc coraz bardziej strach malał.Nie ma słów do opisania, jak bardzo go kocham. Jestem szczęściarą że go spotkała. Jak taka gwiazda jak on mógł się we mnie zakochać. Do tej pory tego nie wiem.Chciałabym do końca życia przy nim zasypiać i sie budzić.Zawsze potrafi mnie pocieszyć.Czuje się przy nim bezpieczna.Nasza miłość wszystko zwycieży.
J-Już jesteśmy :)
M-Kochanie, a po co przyjechaliśmy do studio tatułaży ?
J-Nie domyślasz się ?
M- Robisz sobie nowy tatułaż ?
J-Tak, ale nie tylko ja. :)
M-Kto jeszcze ?
J-Ty kochanie :*
M-Ooo nie..nie wiesz, że nigdy tego nie robiłam i jakoś mi się one nie podobają.
J-Kochanie zobaczysz spodobaja ci się to. :)
M-Ale to boli.
J-Nie boli.
M-Justinnn
J-Oj no może troszke, ale dobra teraz chodz skarbie.
M-Moge isc, ale żadnego tatułaża nie robie.
J-Oj chodź.
Gdy dowiedziałam się, że mam zrobić sobie tatułaż to zamarłam w miejscu.Myślałam, że to sen ale to była rzeczywistość.Byłam zaskoczona, że mam zrobić sobie tatułaz, bo nigdy sobie nie robiłam, a słyszałąm, że to strasznie boli.
J-Cześć Fessbit :)
F(tatułażysta)- Cześć JB. :) Kolejny tatułaż ?
J-Tak, ale jeszcze jedna osoba jest chętna prawda Meg ?
M-Tak, tak. Znaczy co ? Nie nie jestem chętna.
F-Strach ? haha
M-Tak hah
F-Nie masz się czego bać.
M-Słyszałam, że to boli prawda ?
F-Zależy w jakim miejscu. :)
J-No widzisz kochanie nie masz sie czego bać. :)
M-Łatwo ci mówić ty ich masz już mnóstwo.
J-Przypomnij sobie, że ja też miałem pierwszy tatułaż.
F-Dobra kochani, wybierajcie wzory i jakie mają byc kolory. Bo podobno wam się śpieszy.
M-Skąd wiesz, że nam się śpieszy ?
F-Tak jakoś powiedziałem. :)
M-Czyli już to wcześniej zaplanowałeś ?
J-No..można tak powiedzieć kochanie. A co do tatułaży, to ja już mam pomysł.I ja bym chciał zrobić tatułaż Meggi, a Megg zrobi mi okej ?
F-Nie ma sprawy :)
M-Ale Justin czy ty umiesz robić tatułaże ?
J-O nic się nie bój.
M-Juss ale ja nie umiem.
J-To nie jest trudne.
M-Napwno jest.
J-Jeżeli robisz to z serca to nie jest. :)
Tatułaże wyszły pięknie, ciesze sie że chociaż mam troche talentu artystycznego i nie wyszło najgorzej. To był piękna niespodzianka. Ja miałąm tatułaż na nadgarstu ,, Miłość wszystko przetrwa- J''. Justin również miał na nadgarstu,, Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą. -M.''.Wtedy wiedziałam, że Justin chciał mi udowodnić ze kocha tylko mnie. Bo miłość jest jak tatułaż, zawsze pozostanie.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
M-Skąd wiesz, że nam się śpieszy ?
F-Tak jakoś powiedziałem. :)
M-Czyli już to wcześniej zaplanowałeś ?
J-No..można tak powiedzieć kochanie. A co do tatułaży, to ja już mam pomysł.I ja bym chciał zrobić tatułaż Meggi, a Megg zrobi mi okej ?
F-Nie ma sprawy :)
M-Ale Justin czy ty umiesz robić tatułaże ?
J-O nic się nie bój.
M-Juss ale ja nie umiem.
J-To nie jest trudne.
M-Napwno jest.
J-Jeżeli robisz to z serca to nie jest. :)
Tatułaże wyszły pięknie, ciesze sie że chociaż mam troche talentu artystycznego i nie wyszło najgorzej. To był piękna niespodzianka. Ja miałąm tatułaż na nadgarstu ,, Miłość wszystko przetrwa- J''. Justin również miał na nadgarstu,, Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą. -M.''.Wtedy wiedziałam, że Justin chciał mi udowodnić ze kocha tylko mnie. Bo miłość jest jak tatułaż, zawsze pozostanie.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
piątek, 17 stycznia 2014
INFORMACJA
KOCHANI CHCIAŁĄBYM WAS PRZEPROSIĆ ZA TO, ŻE KOMENATRZE POD MOIMI POSTAMI NIE DODWAŁY SIE, DZIŚ MI SIE PRAWIE WSZYSTKIE USUNEŁY, ALE OGRANEŁAM SYTUACJE I MAM NADZIEJE, ŻE TERAZ NORLAMNIE BEDĄ WYŚWIETLANE. :)
JEŻELI MACIE DO MNIE JAKIEŚ PYTANIA LUB CHCECIE BYĆ INFORMOWANE O NOWYCH ROŹDZIAŁACH PISZCZCIE DO MNIE NA TT. :)
@MagdaFabisiak
JEŻELI MACIE DO MNIE JAKIEŚ PYTANIA LUB CHCECIE BYĆ INFORMOWANE O NOWYCH ROŹDZIAŁACH PISZCZCIE DO MNIE NA TT. :)
Rozdział 15
Włącz. ♥
Los Angeles
Los Angeles
M-Nareście już w domu.:)
J- A co nie podobało się ci w Polsce ?
M-Podobało i to bardzo, no ale najlepiej jest w domu.
J-Tak to prawda. Napewno jeszcze odwiedze ten kraj, beliebers na to zasłuzyły.
M-A może Carly ?
J- Megg przestań mam już dość tego, że uważasz,że czuje coś do Carly. Ja ci nic takie nie mówie jak spotykasz się ze swoim ,,przyjacielem'' Nicolasem, który czuje coś więcej do ciebie niż tylko przyjaźń.
M- A może powiesz że ona nic do ciebie nie czuje ?
J- Ona ma imię. Nie wiem czy Carly coś do mnie czuje bo mnie to nie obchodzi, kocham tylko ciebie i nic tego nie zmieni, kiedy to zrozumiesz ?
M- Jakby ci na niej nie zależało to byś jej nie bronił za każdym razem.
J- Bo mi na niej zależey na naszej przyjaźni, wbij to sobie, że mnie i Carl nic nie łączy i nie będzie.
M-A jeżeli ona będzie próbowała zająć moje miejsce ? To co ?
J-Nigdy na to nie pozwole kochanie.
M-Obiecujesz ?
J-Tak królewno. Nic i nikt nie jest tak ważny dla mnie jak ty. To dzięki tobie żyje.Jesteś dla mnie jak tlen. Nie wiem co bym zrobił jakby cię zabrakło w moim życiu.Jesteś dla mnie numerem jeden.
M- Kocham Cię Justin i przepraszam Cię za tą kłótnie. Ja jestem no..hym no o ciebie zazdrosna.
Po tych ostatnich słowach co wynówiła Megi zacząłem się śmiach. Nie mogłem zrozumieć dlaczego jest o mnie zazdrosna. Kocham ją nad życie i nie wiedze żadnej dziewczyny która mogłaby zastąpić jej miejsce.
M-Przepraszm czy coś powiedziałam śmiesznego ?
J- Nie no ale skąd że haha.
M- Co cię tak śmieszy.?
J- No wiesz powiedziałaś, że jesteś o mnie zazdrosna. :)
M-Czy to jest takie dziwne ? Jesteś przystojny DUŻO dziewczyn się przy tobie kręci i pare milionów dziewczyn z chcecią by zajeły moje miesce.
J- Widze że masz krótką pamięc. Więc cię dzis zabieram.
M- Nie mam bardzo dobra pamięć. I nie musisz mnie nigdzie zabierać.
J- Kochanie, ale ja się ciebie o to nie pytam :*
M-Oh serio ? Nie jestem twoją nie wolnicą skarbie :*
J- Ughh.
M-Oj dobra to gdzie idziemy i o której ?
J- O no i to mi się podoba kochanie. Powiem ci tylko, że za godzinie będę po ciebie.
M-No ale gdzie jedziemy ?
J-Niespodzianka.
M- Justinn !
J- Ubiersz się tak jak zawsze. Kocham Cię. Pa.
M- Pytaj się gdzie jedziesz a on i mówi jak sie masz ubrać uggh. Co za chłopak.
Mam nadzieje, że Megi zgodzi się na tą rzecz którą przygotowałem.W końcu zapamieta, że kocham tylko ją i nikgo więcej. Musimy się wyrobić do południa bo o 13:00 idziemy na zakupy z Chrisem i Eleną. Tak się ciesze, że będę świadkiem na ślubie mojego przyjaciela.Mam nadzieje, że już nie długo to ja i Megg będziemy na ich miejscu.
Była już za 10 dziesiąta, więc już zbierałem się do wyjścia. Gdy już wszystko miałem, wyszedłem z domu by odpalić samochód. Gdy kierowałem się drogą mi dobrze znaną przypomiłem sobie, wszystkie chwile spędzone z Meggi te dobre i złe. Uświadomiłem sobie, że dostałęm wielki dar od Boga. Mam wielkie szczęście, na początku moje jedyne i najlepsze Beliebers za które życie bym oddał a teraz Meggi jedna osoba która może mi poprawić humor samą obecnością. Zastanawiam się czy tylko ja na to zasłużłem ?
J-Kochanie juz jestem.
M- Już idę, tylko buty założe.
J-Okej.
Nie mineła nawet minuta a ona już była. Jak ona to robi ?
J- Jak szybko.
M- Wszystko dla ciebie :*
J-Ohh.
M-To gdzie jedziemy ?
J-A to jest niespodzianka.
M-No to dobrze. A daleko to jest ?
J-Nie.
M-Czyli ?
J-Czyli, że zaraz się dowiesz.
M-Czemu taki jesteś ?
J- Jaki ?
M-Taki tajemniczy ?
J-Taki już jestem kochanie.
Kochani bardzo Was przepraszam, za to że nie dodałam roździału w tamtym tygodniu. Miałam bardzo dużo sprawdzianów. Mam nadzieje, że mi wybaczycie. :*
CZYTASZ=KOMENTUJ- Dodaje to mi motywacje do pisania. :)
J- A co nie podobało się ci w Polsce ?
M-Podobało i to bardzo, no ale najlepiej jest w domu.
J-Tak to prawda. Napewno jeszcze odwiedze ten kraj, beliebers na to zasłuzyły.
M-A może Carly ?
J- Megg przestań mam już dość tego, że uważasz,że czuje coś do Carly. Ja ci nic takie nie mówie jak spotykasz się ze swoim ,,przyjacielem'' Nicolasem, który czuje coś więcej do ciebie niż tylko przyjaźń.
M- A może powiesz że ona nic do ciebie nie czuje ?
J- Ona ma imię. Nie wiem czy Carly coś do mnie czuje bo mnie to nie obchodzi, kocham tylko ciebie i nic tego nie zmieni, kiedy to zrozumiesz ?
M- Jakby ci na niej nie zależało to byś jej nie bronił za każdym razem.
J- Bo mi na niej zależey na naszej przyjaźni, wbij to sobie, że mnie i Carl nic nie łączy i nie będzie.
M-A jeżeli ona będzie próbowała zająć moje miejsce ? To co ?
J-Nigdy na to nie pozwole kochanie.
M-Obiecujesz ?
J-Tak królewno. Nic i nikt nie jest tak ważny dla mnie jak ty. To dzięki tobie żyje.Jesteś dla mnie jak tlen. Nie wiem co bym zrobił jakby cię zabrakło w moim życiu.Jesteś dla mnie numerem jeden.
M- Kocham Cię Justin i przepraszam Cię za tą kłótnie. Ja jestem no..hym no o ciebie zazdrosna.
Po tych ostatnich słowach co wynówiła Megi zacząłem się śmiach. Nie mogłem zrozumieć dlaczego jest o mnie zazdrosna. Kocham ją nad życie i nie wiedze żadnej dziewczyny która mogłaby zastąpić jej miejsce.
M-Przepraszm czy coś powiedziałam śmiesznego ?
J- Nie no ale skąd że haha.
M- Co cię tak śmieszy.?
J- No wiesz powiedziałaś, że jesteś o mnie zazdrosna. :)
M-Czy to jest takie dziwne ? Jesteś przystojny DUŻO dziewczyn się przy tobie kręci i pare milionów dziewczyn z chcecią by zajeły moje miesce.
J- Widze że masz krótką pamięc. Więc cię dzis zabieram.
M- Nie mam bardzo dobra pamięć. I nie musisz mnie nigdzie zabierać.
J- Kochanie, ale ja się ciebie o to nie pytam :*
M-Oh serio ? Nie jestem twoją nie wolnicą skarbie :*
J- Ughh.
M-Oj dobra to gdzie idziemy i o której ?
J- O no i to mi się podoba kochanie. Powiem ci tylko, że za godzinie będę po ciebie.
M-No ale gdzie jedziemy ?
J-Niespodzianka.
M- Justinn !
J- Ubiersz się tak jak zawsze. Kocham Cię. Pa.
M- Pytaj się gdzie jedziesz a on i mówi jak sie masz ubrać uggh. Co za chłopak.
Mam nadzieje, że Megi zgodzi się na tą rzecz którą przygotowałem.W końcu zapamieta, że kocham tylko ją i nikgo więcej. Musimy się wyrobić do południa bo o 13:00 idziemy na zakupy z Chrisem i Eleną. Tak się ciesze, że będę świadkiem na ślubie mojego przyjaciela.Mam nadzieje, że już nie długo to ja i Megg będziemy na ich miejscu.
Była już za 10 dziesiąta, więc już zbierałem się do wyjścia. Gdy już wszystko miałem, wyszedłem z domu by odpalić samochód. Gdy kierowałem się drogą mi dobrze znaną przypomiłem sobie, wszystkie chwile spędzone z Meggi te dobre i złe. Uświadomiłem sobie, że dostałęm wielki dar od Boga. Mam wielkie szczęście, na początku moje jedyne i najlepsze Beliebers za które życie bym oddał a teraz Meggi jedna osoba która może mi poprawić humor samą obecnością. Zastanawiam się czy tylko ja na to zasłużłem ?
J-Kochanie juz jestem.
M- Już idę, tylko buty założe.
J-Okej.
Nie mineła nawet minuta a ona już była. Jak ona to robi ?
J- Jak szybko.
M- Wszystko dla ciebie :*
J-Ohh.
M-To gdzie jedziemy ?
J-A to jest niespodzianka.
M-No to dobrze. A daleko to jest ?
J-Nie.
M-Czyli ?
J-Czyli, że zaraz się dowiesz.
M-Czemu taki jesteś ?
J- Jaki ?
M-Taki tajemniczy ?
J-Taki już jestem kochanie.
Kochani bardzo Was przepraszam, za to że nie dodałam roździału w tamtym tygodniu. Miałam bardzo dużo sprawdzianów. Mam nadzieje, że mi wybaczycie. :*
CZYTASZ=KOMENTUJ- Dodaje to mi motywacje do pisania. :)
wtorek, 14 stycznia 2014
Liebster Award
DRODZY CZYTELNICY PROSZE PRZECZYTAĆ NOTATKĘ NA DOLE. DZIĘKUJE. :)
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
DZIĘKUJE ZA NOMINACJE OD AGA N. ♥ JEST TO DLA MNIE ZASZCZYT BYĆ NIMINOWANĄ. ZAWDZIĘCZAM TO WAM MOIM CZYTELNIKOM. DZIĘKUJE ♥
1. Co denerwuję cię w ludziach?Chamstwość i wywyższanie się.
2. Twoje największe marzenie?Założyć szczęśliwą rodzinę i spotkać Justina.
3. Masz jakąś myśl która ostatnio cię dręczy?Raczej nie.
4. Jaką magiczną moc chciałbyś/abyś posiadać?Teleportowanie.
5. Lubisz wyróżniać się z tłumu?Zalęzy kiedy i w jakich okolicznościach.
6. Masz jakąś fobię?Boje się, że krowa lub koń mnie zatakuje.
7. Co cenisz w ludziach?Prawdomówność.
8. Ile miałaś/eś lat kiedy się pierwszy raz zakochałaś/eś?10-11 :)
9. Wierzysz w miłość? Uzasadnij.Wierze. Jeżeli ktoś kto nie potrafii nie myśleć o innej osoby nawet jednego dnia i czuje coś więcej do niej, jak się spotykają i nie chce, żeby dzien się kończył to raczej miłość.
10. Twoje 3 ulubione cytaty?,,Nigdy nie mów nigdy'', ,, Prawidziwych przyjaciół poznaszej w biedzie'' , „ Nigdy się nie poddawaj , bo właśnie na to ludzie najbardziej czekają ... nie daj im tej satysfakcji"
11. Czy masz jakieś sekrety, o których nikt nie wie?Tak.
Blogi nominowane przeze mnie :
1.http://opowiadaniazjustinembieberem.blogspot.com/
2.http://its-like-playing-with-death.blogspot.com/
3.http://true-big-love-jb.blogspot.com/
4.http://blogojustiniebieberze1.blogspot.com/
5.http://jusandpolishbeliebers.blogspot.com/
6.http://everythinkgonnabealright.blogspot.com/
7.http://swaglandx3.blogspot.com/
8.http://togetherforeverbyall.blogspot.com/
9.http://believe--in--my--dreams.blogspot.com/
10.http://justin-ismylife.blogspot.com/
11.http://lifeinroseharwig.blogspot.com/
PYTANIA ODE MNIE. :)
1.Jakie masz hobby, :)
2. Od ilu jesteś Belieber. ?
3. Twoje największe marzenie ?
4.Za co kochasz Justina ?
5. Co daje ci inspiracje do pisania ?
6.Byłaś kiedyś na koncercie Justina ?
7.Jaki masz największy sekret ?
8.Za co cenisz ludzi ?
9. Czego nie nawidzisz w ludziach ?
10.Jak zostałaś Belieber ?
11. 5 ulubionych piosenek( nie Justina) :)
Kochani przepraszam, że nie dodałam w tamtym tygodniu nowego roździału, ale mam dużo nauki postram się napisać go wtym tygodniu + jeszcze jeden roździał z tego tygodnia. :) przepraszam.
WIĘCEJ PYTAŃ MOŻECIE DODAWAĆ NA MOIM TT,. KTO CHCE BYĆ INFORMOWANY PROSZE DO MNIE NAPISAĆ NA TT. :)
@MagdaFabisiak
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
DZIĘKUJE ZA NOMINACJE OD AGA N. ♥ JEST TO DLA MNIE ZASZCZYT BYĆ NIMINOWANĄ. ZAWDZIĘCZAM TO WAM MOIM CZYTELNIKOM. DZIĘKUJE ♥
1. Co denerwuję cię w ludziach?Chamstwość i wywyższanie się.
2. Twoje największe marzenie?Założyć szczęśliwą rodzinę i spotkać Justina.
3. Masz jakąś myśl która ostatnio cię dręczy?Raczej nie.
4. Jaką magiczną moc chciałbyś/abyś posiadać?Teleportowanie.
5. Lubisz wyróżniać się z tłumu?Zalęzy kiedy i w jakich okolicznościach.
6. Masz jakąś fobię?Boje się, że krowa lub koń mnie zatakuje.
7. Co cenisz w ludziach?Prawdomówność.
8. Ile miałaś/eś lat kiedy się pierwszy raz zakochałaś/eś?10-11 :)
9. Wierzysz w miłość? Uzasadnij.Wierze. Jeżeli ktoś kto nie potrafii nie myśleć o innej osoby nawet jednego dnia i czuje coś więcej do niej, jak się spotykają i nie chce, żeby dzien się kończył to raczej miłość.
10. Twoje 3 ulubione cytaty?,,Nigdy nie mów nigdy'', ,, Prawidziwych przyjaciół poznaszej w biedzie'' , „ Nigdy się nie poddawaj , bo właśnie na to ludzie najbardziej czekają ... nie daj im tej satysfakcji"
11. Czy masz jakieś sekrety, o których nikt nie wie?Tak.
Blogi nominowane przeze mnie :
1.http://opowiadaniazjustinembieberem.blogspot.com/
2.http://its-like-playing-with-death.blogspot.com/
3.http://true-big-love-jb.blogspot.com/
4.http://blogojustiniebieberze1.blogspot.com/
5.http://jusandpolishbeliebers.blogspot.com/
6.http://everythinkgonnabealright.blogspot.com/
7.http://swaglandx3.blogspot.com/
8.http://togetherforeverbyall.blogspot.com/
9.http://believe--in--my--dreams.blogspot.com/
10.http://justin-ismylife.blogspot.com/
11.http://lifeinroseharwig.blogspot.com/
PYTANIA ODE MNIE. :)
1.Jakie masz hobby, :)
2. Od ilu jesteś Belieber. ?
3. Twoje największe marzenie ?
4.Za co kochasz Justina ?
5. Co daje ci inspiracje do pisania ?
6.Byłaś kiedyś na koncercie Justina ?
7.Jaki masz największy sekret ?
8.Za co cenisz ludzi ?
9. Czego nie nawidzisz w ludziach ?
10.Jak zostałaś Belieber ?
11. 5 ulubionych piosenek( nie Justina) :)
Kochani przepraszam, że nie dodałam w tamtym tygodniu nowego roździału, ale mam dużo nauki postram się napisać go wtym tygodniu + jeszcze jeden roździał z tego tygodnia. :) przepraszam.
WIĘCEJ PYTAŃ MOŻECIE DODAWAĆ NA MOIM TT,. KTO CHCE BYĆ INFORMOWANY PROSZE DO MNIE NAPISAĆ NA TT. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)